Jedną z głównych wartości przyświecających działaniom naszej fundacji jest idea solidarności. Solidarności z ludźmi dyskryminowanymi, poniżanymi, nie mogącymi cieszyć się z wolności. Bez względu na miejsce zamieszkania. Mieszkając tutaj, doskonale zdajemy sobie sprawę, w jakiej sytuacji znajdują się ludzie mieszkający w krajach ogarniętych wojną.
Bardzo często jedyną możliwością przetrwania i przeżycia jest ucieczka z terenu, na którym rządzi prawo wojny. Sama decyzja o ucieczce (najczęściej całych rodzin z dziećmi) jest już dla wielu z nich traumatyczna. Wielu drogi w bezpieczne miejsca nie przetrwa – dobrze znamy porażające obrazki zatopionych łódek i pontonów z setkami uchodźców, którym nie udała się przeprawa do bezpiecznej Europy.
W obecnej sytuacji mamy moralny obowiązek udzielić pomocy uchodźcom przybywającym do naszego kraju. Jednocześnie odrzucamy argumenty o zbyt wysokich kosztach dla naszego budżetu, wiążące się z pomocą tym kilku tysiącom osób, znajdujących się w tragicznym położeniu.

W sobotę, 18 lipca weźmiemy udział w pikiecie solidarnościowej z migrantami „UCHODŹCY MILE WIDZIANI!”. Poniżej treść oświadczenia pod którym podpisało się kilkanaście organizacji pozarządowych oraz osoby prywatne.

Solidarni z migrantami! Uchodźcy mile widziani!

Hasła „Solidarni z migrantami” i „Uchodźcy mile widziani” powinny witać wszystkich tych imigrantów, którzy, aby uniknąć wojny, prześladowań, skrajnej biedy oraz braku perspektyw, ryzykują często życie i zdrowie, by przekroczyć granice Twierdzy Europa.

Europa wciąż jest średniowieczną twierdzą, zamiast być miejscem przychylnym dla uchodźców. Wydajemy miliony euro na politykę uszczelniania granic, największe i najmocniejsze bariery tworzymy jednak we własnych głowach.

Lęk przed migrantami zbudowany na rasizmie, ksenofobii, a często zwykłej niewiedzy jest niestety nadal silny. Całkowicie zapominamy, że zaledwie 30 lat temu to Polacy byli uchodźcami politycznymi, a obecnie nadal migrują do bogatszych krajów Unii Europejskiej z powodów ekonomicznych. Dla nas jednak granice na razie są otwarte, ponieważ jesteśmy częścią europejskiej wspólnoty i cywilizacji. Zapytajmy: co się stanie, kiedy np. brytyjscy i niemieccy nacjonaliści uznają, że granica „ich cywilizacji” przebiega na Odrze i Nysie? Co się stanie, kiedy dwóm milionów Polaków każe się wracać do domu, ponieważ zabierają miejsca pracy i korzystają z pomocy socjalnej – ponieważ są obcymi, niemile widzianymi imigrantami?

Bardzo trudno przychodzi nam także przyjęcie do wiadomości faktu, że kultura i cywilizacja europejska zbudowała swoją potęgę na wyzysku i ekonomicznej eksploatacji kolonii, która trwa do dziś. Jej ofiarą padły i padają miliony mieszkańców Południa, którzy obecnie przekraczają europejską granicę szukając schronienia i ekonomicznego bezpieczeństwa.

Migranci przypominają nam o rzeczywistości za murami – wojnach, prześladowaniach i skrajnej biedzie. Apelując do naszego europejskiego dziedzictwa: uniwersalnych praw człowieka i idei solidarności międzyludzkiej i proszą o azyl. To od naszej otwartości i gotowości do pomocy zależy teraz ich los.

Nie powinniśmy zapominać, że to migranci i uchodźcy od wieków również budują bogactwo kulturowe i ekonomiczne Europy. Wbrew opinii ślepych z nienawiści rasistów i nacjonalistów, uchodźcy nie przybywają z pustymi rękami i chcą dzięki swoim umiejętnościom, wiedzy czy po prostu chęci pracy odbudowywać własne życie w nowych ojczyznach. To od nas zależy czy stworzymy dla nich ku temu dogodne warunki.

Jeżeli w otwarciu się na migrantów i uchodźców widzimy więcej zagrożeń niż szans, swoją wrogą postawą dążymy jedynie do tego, co określa się „samospełniającym się proroctwem”. Obawy i lęki mogą jedynie napędzać nasze najgorsze instynkty i prokurować etniczną czy rasową nienawiść. Jedynie zachowując otwartość, będziemy mogli, w sposób trwały i stabilny budować wspólną przyszłość. Jedynie zwalczając własne uprzedzenia, dostrzegając jak wiele łączy wszystkie narody i rasy, będziemy mogli żyć i pracować dla wspólnego dobra.

Na przekór więc wszelkim ksenofobicznym politykom, wspierającym ich mediom, internetowym hejterom i rasistom mówimy – SOLIDARNI Z MIGRANTAMI! UCHODŹCY MILE WIDZIANI!

Pikieta odbędzie się w sobotę, 18 lipca o godz. 15.00 pod Centrum Kultury Zamek w Poznaniu.